czwartek, 26 sierpnia 2010

They are growing so fast

Nie mogę uwierzyć, że nasze diabły rosną tak szybko. Lucyfra dostaliśmy dokładnie 6go maja, Lamia przyjechała do nas 17go Były wtedy takie maluteńkie i słodkie, puchate kuleczki, ale rozrabiały jak na małe diabły przystało
Can't belive how fast are growning our litte devils. We got Lucyfer on 6th of May and Lamia was brought to us on 17th

Teraz już są znacznie większe:
Now they are much bigger

Lamia (moja mała blondyneczka )
(my little blond girl)


Lucyfer (mały diabeł którego nie można nie kochać)
a litte devil you can't love
Lucyferek zawsze spał z nami. Mam masę zdjęć moich śpiących mężczyzn Tu zaraz po tym jak zwymiotował na moja poduszkę (widać ją z lewej) ale jak tu się złościć na taka słodką kulkę (wtedy mieścił się w jednej dłoni)
Lucyfer allways slept with us. I have mass of photos with my sleeping mens. Here, shortly after he vomit on my pillow.
Na koniec szybkie info o słodkościach u Lori


Aaa no i tak już zupełnie na koniec niniejszym oświadczam, że nie będę nic publikować ani tworzyć przez najbliższe dwa tygodnie. czas ten zamierzam spędzić nad pisaniem magisterki. Trzymajcie kciuki aby mi się udało znaleźć tyle motywacji by w końcu napisać ta pracę, bo od roku się z tym bujam.

And finally, I wanted to say that I will be out for two weeks. I'll be writing my master degree work, it waiting to write more than a year.

6 komentarzy:

Linaewen pisze...

Słodkie kotki. Uwielbiam małe puchatki :)

pinki_ak pisze...

zazdroszcze takich słodkich kotków ;-)

Lori pisze...

I love your blog! So cheerful and bright. Your kittens are adorable! Thanks for entering my candy-Lori (Good luck on getting your thesis finished.)

Takaya pisze...

Teraz już nie są takie słodkie. Duże diabły z nich wyrosły :P Rozrabiają jak nie wiem, ale jak się wraca z pracy biegną się przywitać z ogonkami podniesionymi do góry :D I mruczą ugniatając podłogę. Wtedy wybacza się im wszystko co narozrabiały :P

Linda64 pisze...

Beautiful kittens and so sweet of you to visit my blog when you are so busy busy.... keep up the good work...
Hug, Linda

carrot pisze...

Boże, jakie małe słodziaki!!!
Za magisterkę trzymam kciuki! Wiem doskonale co to znaczy "bujać się z pracą" - zrobiłam to samo aż mi przyszło z brzuszkiem pisać :)) Przesyłam wirtualnego kopa na rozpęd :D